Skorzystałeś z podatkowych ułatwień i rządowego wsparcia w czasie COVID-19? Szykuj się na kontrolę fiskusa!

W czasie lockdownu zarządzonego w związku z zagrożeniem epidemicznym COVID-19 przedsiębiorcy znaleźli się w krytycznej sytuacji. Wiele firm skorzystało z możliwości dogodnego rozliczenia podatków, na podstawie dotychczasowych, jak i nowowprowadzonych przepisów, znaczna część wystąpiła również o rządową pomoc. Organy kontrolne z pewnością będą weryfikować prawo do otrzymania państwowego dofinansowania oraz badać fiskalne konsekwencje takiego wsparcia. Warto zatem przedyskutować możliwe problemy podatkowe i przeanalizować firmowe rozliczenia.

Podatkowe rozliczenie przychodów i kosztów z tytułu otrzymania rządowego dofinansowania budzi wątpliwości

Dofinansowanie do wynagrodzeń pracowników

W okresie kryzysu gospodarczego wywołanego epidemię COVID-19 firmy mogą ubiegać się m.in. o dofinansowanie kosztów wynagrodzeń pracowników z Funduszu Pracy oraz Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych. Wielu przedsiębiorców zastanawia się, czy w takiej sytuacji mają obowiązek rozliczyć należny podatek z tytułu otrzymanych kwot. Zdaniem resortu finansów uzyskane wsparcie nie powinno stanowić w takim przypadku przychodu podatkowego, jednak analiza przepisów podatkowych nie daje w tym zakresie jasnej odpowiedzi i poczucia komfortu. W szczególności wątpliwości budzi kwestia, czy dofinansowanie do kosztów wynagrodzeń może zostać uznane za dotację z budżetu państwa w rozumieniu przepisów o podatkach dochodowych: od osób fizycznych i prawnych, a tym samym, czy stanowi przychód do opodatkowania. Analizując tę kwestie należy wziąć pod uwagę, że zaliczenie do kosztów uzyskania przychodów wydatków na wynagrodzenie pracowników i składek na ubezpieczenie społeczne sfinansowanych z wymienionych źródeł skutkować będzie koniecznością rozpoznania przez firmę przychodu podatkowego. Prawidłowość rozliczeń fiskalnych powinna zostać potwierdzona w drodze interpretacji indywidualnej, gdyż jak dotąd brak jest w tym zakresie jasnego stanowiska resortu finansów.

Pożyczka z PFR

Jednym z instrumentów oferowanych przez rząd w ramach przepisów antykryzysowych jest również pożyczka z Polskiego Funduszu Rozwoju (PFR). W tym przypadku Ministerstwo Finansów potwierdziło, że otrzymanie pomocy otrzymanej w tej formie nie stanowi dla beneficjentów przychodu do opodatkowania. Zgodnie z zasadami ogólnymi podatnicy nie zaliczą zwróconej kwoty pożyczki do KUP, gdyż takie mogą stanowić jedynie skapitalizowane odsetki.

Resort finansów podkreślił jednocześnie, że umorzenie pożyczki skutkować będzie obowiązkiem rozliczenia podatku, gdyż w świetle przepisów podatkowych wartość umorzonych zobowiązań stanowi przychód do opodatkowania. Ewentualne wyłączenie umorzonych kwot z katalogu przychodów rozważane jest niestety dopiero na 2021 r.

Dofinansowanie kosztów działalności

Jeśli chodzi o dofinansowanie kosztów prowadzenia działalności gospodarczej, o które mogą ubiegać się przedsiębiorcy, to jego otrzymanie nie powinno raczej skutkować powstaniem przychodu do opodatkowania. Problematyczne może być natomiast zaliczenie wydatków, na które przedsiębiorca uzyskał dofinansowanie, do kosztów uzyskania przychodów. Dyskusyjne jest bowiem, czy w sytuacji, gdy podatnik nie poniósł ekonomicznego ciężaru wydatku, na który otrzymał dofinansowanie może uznać taki niejako zwrócony mu wydatek do kosztów uzyskania przychodu. W tym zakresie MF nie zajęło jeszcze oficjalnego stanowiska w formie interpretacji ogólnej, brak jest również ukształtowanej w tym zakresie praktyki organów podatkowych (w tym interpretacji indywidualnych). Z tego względu konieczna będzie każdorazowa analiza możliwości zaliczenia poszczególnych wydatków do KUP, a najlepiej uzyskania w tym zakresie wiążącego rozstrzygnięcia Dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej.

Nie musisz płacić składek ZUS, ale co z kosztami podatkowymi?

Przepisy antykryzysowe uchwalone w związku z epidemią koronawirusa przewidują możliwość zwolnienia z obowiązku wpłacania składek na ubezpieczenie społeczne (ZUS), co może jednak istotnie wpłynąć na rozliczenie podatku dochodowego przedsiębiorcy będącego osobą fizyczną. Przepisy ustaw o podatkach dochodowym przewidują bowiem, że nieopłacone składki na ubezpieczenie społeczne nie stanowią kosztów uzyskania przychodu, a Ministerstwo Finansów w opublikowanych wyjaśnieniach wskazuje, że w przypadku zwolnienia z obowiązku wpłacania składek w świetle przepisów Tarczy nie pomniejszą one zaliczki na PIT opłacanej przez przedsiębiorcę. W ocenie resortu nie zmienia tego również treść art. 31zs ustawy „koronawirusowej”, zgodnie z którym m.in. w przypadku osób prowadzących pozarolniczą działalność gospodarczą zwolnione z obowiązku opłacania składki na ZUS traktuje się jako opłacone.

Stanowisko MF wydaje się sprzeczne z celem przepisów antykryzysowych, gdyż przedsiębiorca wprawdzie nie będzie zobowiązany do wpłacania składek na ZUS, ale za to zapłaci wyższy podatek, skoro nie będzie mógł „traktowanych jak opłacone” składek zaliczyć do kosztów uzyskania przychodu. Być może taki kierunek interpretacji wynika z założenia, że przedsiębiorcy osiągający dochody mogące być przedmiotem opodatkowania nie powinni, zdaniem resortu finansów, uzyskiwać dodatkowej korzyści w postaci uwzględnienia niezapłaconych składek w kosztach podatkowych, a wsparcie jest skierowane do firm nieuzyskujących w okresie spowolnienia gospodarczego dochodów z tytułu prowadzonej działalności.

Jeśli chodzi o zwolnienie z opłacania składek na ZUS, które przedsiębiorca-pracodawca ma obowiązek odprowadzać od wynagrodzeń pracowników, sytuacja wydaje się nieco mniej skomplikowana. Wprawdzie nie jest do końca jasne, w jaki sposób wyliczać należne pracownikowi wynagrodzenie, w sytuacji gdy w zakresie jego składek na ubezpieczenie społeczne pracodawca korzysta ze zwolnienia przyznanego przez Tarczę, natomiast raczej nie budzi wątpliwości, że w takim przypadku przedsiębiorca będzie mógł uwzględnić je obliczając pracownikowi zaliczkę na PIT. Przepisy mówią bowiem, że w takiej sytuacji odliczenie dotyczy składek potrąconych (pobranych), nie zaś opłaconych, tak jak w przypadku składek odliczanych przez przedsiębiorcę dla potrzeb jego rozliczenia z fiskusem i ZUS.

Z urzędnikami fiskusa (też) warto rozmawiać

Wniosek o rozłożenie płatności podatku na raty

W trudnej sytuacji gospodarczej, skutkującej problemami z płynnością finansową, wielu przedsiębiorców może mieć trudności z terminowym regulowaniem zobowiązań podatkowych. Dobrym rozwiązaniem może być wówczas wystąpienie z wnioskiem o rozłożenie na raty płatności podatku lub powstałej zaległości podatkowej.  W obecnych realiach ekonomicznych uzyskanie pozytywnego rostrzygnięcia powinno być w tym zakresie łatwiejsze, niż w normalnych okolicznościach. Kluczem do sukcesu jest trafne uzasadnienie wniosku, poparte obszerną argumentacją i dokumentami potwierdzającymi opisane we wniosku okoliczności.

Niezmiernie istotne będzie wykazanie ważnego interesu podatnika, bądź ważnego interesu publicznego związanego z rozłożeniem na raty płatności podatku. W pierwszym przypadku wnioskodawca ma obowiązek wskazać nadzwyczajne, losowe okoliczności, skutkujące np. utratą możliwości uzyskiwania dochodów wystarczających na pokrycie należności fiskalnych, bez uszczerbku dla samego podatnika, jak i jego bliskich. W drugiej sytuacji należy natomiast wykazać, że egzekwowanie przez fiskusa zaległych należności może doprowadzić np. do bankructwa podatnika, co w konsekwencji spowoduje konieczność korzystania przez niego z państwowej pomocy finansowej. Podatnicy ubiegający się o rozłożenie na raty zaległości podatkowych muszą uzasadnić, że dla budżetu państwa bardziej „opłacalne” będzie rozłożyć płatność na raty zgodnie z zaproponowanym przez podatnika harmonogramem, niż udzielenie wsparcia  przedsiębiorcy, który np. z powodu upadłości firmy utracił możliwość zarobkowania.

Stosowny wniosek należy również poprzeć dokumentacją obrazującą kondycję finansową przedsiębiorstwa, uzasadniającą zarówno konieczność rozłożenia płatności na raty, jak i zdolność podatnika do zapłaty daniny w perspektywie czasowej. W uzasadnieniu wniosku należy wyczerpująco wskazać okoliczności przemawiające za udzieleniem przez fiskusa omawianej ulgi.

Wniosek o ograniczenie poboru zaliczek i rezygnacja z zaliczek uproszczonych

Obowiązek uiszczania zaliczek na podatek dochodowy stanowi w toku prowadzenia działalności gospodarczej istotne obciążenie dla przedsiębiorców, zwłaszcza w okresie ekonomicznego spowolnienia, a tym samym spadku dochodów osiąganych z tytułu działalności. Podatnicy mogą ubiegać się jednak o ograniczenie poboru zaliczek, co umożliwia uzyskanie zwolnienia z obowiązku obliczania i wpłacania zaliczek na podatek dochodowy, w sytuacji gdy wysokość zaliczek jest niewspółmiernie wysoka w stosunku do podatku należnego od przewidywanego dochodu na dany rok podatkowy. Biorąc pod uwagę, że decyzja fiskusa jest w tym zakresie uznaniowa, to do podatnika należy uprawdopodobnienie okoliczności i przedstawienie argumentów przemawiających za ograniczeniem poboru zaliczek na PIT i CIT.

Podatnicy, którzy wpłacają tzw. uproszczone zaliczki na podatek dochodowy (w wysokości 1/12 podatku należnego za poprzedni rok podatkowy) na mocy przepisów Tarczy Antykryzysowej mogą zrezygnować z tej metody kalkulacji zaliczek za okres marzec-grudzień 2020 r. Warunkiem skorzystania z rezygnacji jest poniesienie negatywnych konsekwencji ekonomicznych z powodu epidemii koronawirusa, co oznacza, że tzw. mali podatnicy w rozumieniu przepisów o podatkach dochodowych, poszkodowani przez COVID-19, po złożeniu odpowiednio umotywowanego wniosku, będą mogli uiszczać zaliczki na zasadach ogólnych. Wpłacanie zaliczek uproszczonych, kalkulowanych na podstawie wysokości należnego podatku za rok ubiegły znacząco obciążałoby budżet przedsiębiorców, którzy w okresie spowolnienia gospodarczego uzyskiwali niższe dochody. W konsekwencji wysokość należnych danin fiskalnych byłaby niewspółmierna do poziomu aktualnie osiąganych przez nich dochodów, a rezygnacja z uiszczania zaliczek uproszczonych może ten ciężar istotnie złagodzić.

Wniosek o uwolnienie środków z rachunku VAT

Przedłużające się oczekiwanie na zwrot nadwyżki podatku VAT z tytułu nabycia towarów i usług wykorzystywanych na cele działalności gospodarczej może istotnie zagrozić płynności finansowej firmy. Dobrym pomysłem może być złożenie wniosku o uwolnienie środków pieniężnych zgromadzonych na rachunku VAT w związku z otrzymywanymi płatnościami za towary i usługi objęte mechanizmem podzielonej płatności (split payment). Środki te cały czas pozostają własnością przedsiębiorcy, natomiast nie ma on możliwości swobodnego nimi rozporządzania, a dokonywanie płatności z tego rachunku ograniczone jest do wskazanych w przepisach tytułów (m.in. szeregu należności publicznoprawnych). Na wniosek podatnika naczelnik urzędu skarbowego może jednak zdecydować o uwolnieniu środków z rachunku VAT na konto rozliczeniowe, co pozwala na nieograniczone dysponowanie przekazaną kwotą. W obliczu trudnej sytuacji finansowej niewątpliwie warto zainteresować się możliwością skorzystania z tego rozwiązania.

Korzystne rozwiązania są już w przepisach podatkowych

Podatnicy w trudnej sytuacji gospodarczej mogą skorzystać również z rozwiązań od dawna obecnych w przepisach podatkowych, których być może nie brali pod uwagę w przeszłych okresach rozliczeniowych. a które w obliczu „koronawirusowego” spowolnienia ekonomicznego zyskują na znaczeniu.

W poprzednich publikacjach informowaliśmy o możliwościach zwiększenia kosztów uzyskania przychodu dzięki darowiznom środków służących przeciwdziałaniu COVID-19 oraz ulgom: B+R / IP Box. Dodatkowe oszczędności w zakresie zobowiązań podatkowych można uzyskać również dzięki weryfikacji stosowanych stawek amortyzacyjnych, czy ujęciu w kosztach przyjętych dla celów podatkowych uzyskanego przez spółkę finansowania wewnętrznego (tzw. „wirtualne” odsetki). Właściciele nieruchomości komercyjnych mogą również podjąć działania zmierzające do odroczenia, a nawet odzyskania już zapłaconego tzw. minimalnego podatku od nieruchomości komercyjnych.

Przedsiębiorcy mający w dobie kryzysu problem z wyegzekwowaniem należności od kontrahentów w zakresie podatków dochodowych, jak i podatku od towarów i usług, mogą również skorzystać z tzw. „ulgi na złe długi” po spełnieniu ustawowych wymogów zmniejszając o kwoty nieuregulowanych należności przychody i podstawę opodatkowania VAT. Warto odnotować, że rzecznik generalny Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w niedawno wydanej opinii wskazał, że polskie przepisy są w tym zakresie niezgodne z Dyrektywą VAT, a podatnik powinien mieć prawo do korekty VAT również w sytuacji, gdy jego kontrahent jest w trakcie postępowania upadłościowego lub likwidacji. Spodziewany w tym zakresie wyrok TSUE (sprawa C-335/19, E. sp. z o.o. vs Minister Finansów), jakkolwiek wiążący w indywidualnej sprawie, może stanowić przyczynek do zmian legislacyjnych w polskich przepisach VAT, a na wypadek sporu z fiskusem również solidny argument dla podatników już skorzystali z „ulgi na złe długi”.

Artykuł ukazał się na łamach portalu INFOR.PL: https://ksiegowosc.infor.pl/podatki/urzad-skarbowy/krajowa-administracja-skarbowa/4619997,Skorzystales-z-podatkowych-ulatwien-i-rzadowego-wsparcia-w-czasie-COVID19-Szykuj-sie-na-kontrole-fiskusa.html